Porady eksperta gratis - wystarczy zadzwonić lub napisać. Kliknij i już!

Czy okno musi być 5-cio krotnie gorsze niż ściana pod względem izolacyjności termicznej?

To nie jest pytanie retoryczne, a raczej mało znany fakt, ale musimy znać fakty, żeby znaleźć właściwą odpowiedź. Od faktów przecież uzależniamy decyzję o kupnie/wymianie okien na nowe, bardziej energooszczędne, takie, które są w zgodzie z ekologią, ale i naszymi oczekiwaniami, i naszym portfelem.

Czy energooszczędność w domu może być ekologiczna?

Przebywanie w ciepłym (dobrze ogrzanym) mieszkaniu jest komfortem, na szczęście nowe technologie pozwalają na to, a przy okazji dają wielkie oszczędności eksploatacyjne, choć oczywiście na początku trzeba zainwestować, nie ma nic za darmo.

Wiele mówi się o nowoczesnych piecach, grzejnikach, docieplaniu ścian i stropów, ale często bagatelizuje się konieczność wymiany okien i drzwi zewnętrznych (włącznie z bramami garażowymi). Cena i estetyka ponad wszystko, a co z termoizolacją? Okna to okna, drzwi to drzwi, czyżby? Wyobraźmy sobie, że mamy do wymiany 20 okien i 2 pary drzwi zewnętrznych, które stanowią… 25% powierzchni wszystkich ścian. Wyobraźmy sobie, że nasze ściany są zbudowane i zaizolowane zgodnie z zaleceniami, więcej, zgodnie z obowiązującym prawem budowlanym i ich wartość współczynnika U wynosi 0,3 W/m2K (U- współczynnik termoizolacji), nowe okna natomiast (te przeciętne) oscylują wokół współczynnika U=1,5 W/m2K.

Krótka historyjka.

Przystępujemy do wyboru okien i drzwi: żona (narzeczona, matka, siostra) mówi: „nie, tylko nie w tym kolorze”, ojciec podpowiada:” muszą być drewniane”, żona znowu: „ale muszą być ładne, i trwałe, i ciche”, maż: „poszukam okazji”, żona: „drzwi też mają być w tym samym kolorze i przeszklone…”. To prawdopodobnie standardowa, typowa konwersacja przed wyborem stolarki, ale czy tak musi być zawsze, czy fakt płacenia coraz wyższych rachunków za ogrzewanie (czasami za ochładzanie latem) nie prowokuje nikogo z nas do zadania sobie fundamentalnego pytania, czy możemy coś z tym fantem zrobić, czy jesteśmy zdani na to, co podpowie nam sprzedawca. Zdecydowanie możemy więcej, wystarczy więcej wiedzieć.
Czy zdajemy sobie sprawę z faktu, że większość, zdecydowana większość oferowanych okien w Polsce to okna 5, 6-cio krotnie gorsze pod względem termoizolacji niż ściana, innymi słowy montując takie okna do swojego ”energooszczędnego” domu decydujemy się, że 20-30% powierzchni ścian będzie o tyle gorsza od ściany (5-cio, 6-cio krotnie)!
A teraz popatrzmy na konkretny przykład dosyć typowego domu w Polsce:

Stary domek do remontu i jego roczne zużycie energii:
(Płyta podłogowa na gruncie, dom bez piwnicy, powierzchnia około 120 m2).
1.     Podłoga, wartość U ~0,40 W/m2K
2.     Ściany zewnętrzne, wartość U ~1,66 W/m2K
3.     Ściana z cegły, d = 250 mm, bez izolacji termicznej
4.     Dach, wartość U ~0,45 W/m2K
5.     Poddasze nieużytkowe, ocieplone, 20-centymetrowa warstwa trocin,
6.     Okna, wartość U~ 3,5 W/m2K
7.     Drzwi (balkonowe, wejściowe, garażowe), wartość U~3,5 W/m2K

Roczne zużycie energii dla takiego domu to aż 55 000 kWh (458 kWh/m2)!!!

Dla przykładu, dom energooszczędny to dom zużywający <= 50 kWh/m2 czyli niemalże 10-krotnie mniej, w tym okna i drzwi muszą być bardzo nowoczesne, czyli energooszczędne, trwałe i ładne oczywiście, tak przy okazji.
W powyższym przykładzie powierzchnia ścian, które zajmują okna i drzwi mogła stanowić nawet 25%, wartość U dla tych starych okien i drzwi , wynosiła circa 3,5 W/m2K, czyli zużycie energii było na poziomie 13750 kWh na rok (tyle ciepła ucieka przez stare okna i drzwi)!
Powiedzmy, że decydujemy się na wymianę na nowe (ładne i wyglądające na nowoczesne) okna o współczynniku U=1.8 W/m2K, tylko! o współczynniku 1.8, czyli okna ponad 2 razy lepsze niż stare, ale ciągle prawie 6-cio krotnie gorsze niż ściana! To nie musi być jedyny wybór, to nie może być jedyny wybór, to żaden wybór.
Alternatywa, na całe szczęście już jest, czyli okna energooszczędne o współczynniku U <= 1,1 W/m2K, a nawet o współczynniku <= 0, 8W/m2K!!! czyli , bagatela o 50% cieplejsze niż te tzw. „ciepłe” okna. Wówczas te naprawdę dobre okna są już prawie 2,5 raza mniej ciepłe niż ściana, ale „prawie” robi wielka różnicę.
Nie łudźmy się, większość kupowanych w Polsce okien to okna przeciętne: np. białe, mało finezyjne w kształcie, to okna z podwójną szybą (jednokomorowe), inaczej mówiąc to okna bardzo standardowe i.. 5-cio, 6cio-krotnie gorsze niż ściana, jeżeli chodzi o termoizolację.
Takie są fakty, po prostu wielu z nas nie stać na nowe, nowoczesne, ale i bardzo energooszczędne okna z potrójną szybą (to szyba stanowi „to coś” w energooszczędności okna), lepszym profilem, większą ilością uszczelek czy ze zdecydowanie lepszym montażem (również warunek dobrej termoizolacji okna).
My, klienci krążymy od dilera do dilera, nabieramy się na różne sztuczki sprzedawców, negocjujemy cenę klamki albo szprosów a zapominamy, jakie podstawowe funkcje ma i powinno spełniać okno, nie wspominając estetyki, finezji i oryginalności. Nie znamy się na oknach i drzwiach i kupujemy trochę kota w worku, a potem jest już za późno. Okna i drzwi kupujemy na długie lata, oszczędzamy przy zakupie, ale tylko pozornie. Tracimy w większości przypadków, gdyż płacimy wyższe rachunki za energię przez wiele sezonów grzewczych.
W większości przypadków, dobre, eleganckie i co najważniejsze energooszczędne okno lub drzwi spłaciłoby się bardzo szybko, nawet w ciągu 5 lat, lecz gdybyśmy poświęcili więcej czasu, gdybyśmy chcieli wiedzieć więcej, gdybyśmy nie byli zapatrzeni w sprzedawcę lub tylko i wyłącznie zdani na tricki marketingowe, gdybyśmy?...
Nie ukrywamy, że nie wszystkich nas stać na najlepsze okna: modne, nowoczesne, energooszczędne i np. dźwiękochronne, podobnie jak nie wszyscy mieszkają w takich samych domach, czy jeżdżą takimi samymi samochodami. Symbolem taniego okna jest zwykłe białe okno z PVC. Nie do końca jest to teza prawdziwa, gdyż bywają białe okna tak z PVC czy z drewna, dobre, nowoczesne, ale z drugiej strony różnice bywają ogromne i warto je znać, żeby podjąć właściwą decyzję i nie wstydzić się zapytać, a nade wszystko nie żałować po dokonaniu wyboru. Wszyscy chwalą się markowymi oknami, ale kto zna te marki? Każda reguła ma swoje wyjątki, są więc i prawdziwie markowe okna, wyjątkowo.
Okna i drzwi to oczy domu, im lepsze i piękniejsze tym lepiej, a gdy jeszcze pozwalają nam zaoszczędzić znaczne pieniądze na ogrzewaniu, to wybór wydaje się być prosty. To Państwo macie dokonać właściwego wyboru, a okna wcale nie muszą być 5-cio krotnie gorsze niż ściana, wystarczy się rozejrzeć i sprawdzić, nie dając wiary słowom, lepiej to mieć na papierze. Dobre okna to okna nowoczesne, a nowoczesne znaczy energooszczędne, koniec, kropka.
Życzymy udanego wyboru!

Z poważaniem,
TIT dla infookno.pl